Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

December 06 2014

Z moich wad składasz origami
Dajesz mi odpocząć
Nie muszę walić głową w mur
Rozchmurzasz mnie
Gdy wpadam w szał
Wyrywam własne kartki
Zbierasz je i składasz z nich
Żurawie origami
— Mela Koteluk
Reposted fromhardbitch hardbitch viaoborze oborze
Przez chwilę patrzymy sobie w oczy z taką samą emocją, z jaką patrzy się za okno, jadąc rano autobusem do pracy.
— J. Żulczyk "Ślepnąc od świateł"
Reposted fromhiena hiena viaoborze oborze
- ...bycie "sobą", cokolwiek to znaczy, tylko wobec matki to strategia skazana na porażkę. Rodzice odchodzą i rodzice nie są światem. Nie są naszym życiem. Cokolwiek do nich czujemy, cokolwiek o nich myślimy, jakkolwiek są ważni to nie oni będą z nami w łóżkach, to nie z nimi będziemy krzyczeć i płakać, i wyznawać najgorsze tajemnice, których nikomunigdy. Rozumiesz?
(...) Nie ma "nas" prawdziwych. Nie ma języka w którym możemy przekazać się drugiemu człowiekowi. Są atrapy, są protezy, języki pośrednie, twórczość, nawet seks. Ale są w nas takie miejsca, są w nas takie wspomnienia, uczucia, zapachy, smaki, są w nas takie zatrzymania serca i skręcenia żołądka, takie drżenia kolan, podniecenia ud, takie - są w nas miejsca, których nigdy nikomu nie pokażemy. Będziemy się starać. Będziemy walczyć i drapać paznokciami. Ale niektórych historii nie opowiesz. Jesteśmy niezdolni do prawdy. *wzrusza ramionami* Sorry, kiddo.
— Ochocki, Vithren, "Prawda i inne kłamstwa"
Reposted fromvith vith viaoborze oborze

December 03 2014

Czy można pisać
o miłości
słysząc krzyki
zamordowanych i pohańbionych
czy można pisać
o śmierci
patrząc na twarzyczki
dzieci
— Tadeusz Róźewicz
Reposted fromwstydem wstydem viapoezja poezja
Kiedyś może skończy się ten hałas i ter­ror, ale two­ja miłość i two­je ser­ce zos­ta­nie.I te parę dni, które spędzi­liśmy ze sobą.To tak kiedy cza­sami bu­dują dom i przyj­dzie dziec­ko. I dot­knie wil­gotne­go be­tonu ręką.Po­tem w do­mu mie­szkają ludzie, rodzą się i umierają i przychodzą no­wi,ale ten mały ślad ręki zos­ta­je na zaw­sze.
— Hłasko mistrz
Reposted frompapiertiger papiertiger viapoezja poezja
6717 6dd2
Reposted fromhavingdreams havingdreams viapoezja poezja
0305 ed48
pozdro Miron! 
Reposted fromtereska tereska viapoezja poezja
(...)
Bo życie
Znaczy:
Kupować mięso Ćwiartować mięso
Zabijać mięso Uwielbiać mięso
Zapładniać mięso Przeklinać mięso
Nauczać mięso i grzebać mięso
I robić z mięsa I myśleć z mięsem
I w imię mięsa Na przekór mięsu
Dla jutra mięsa Dla zguby mięsa
Szczególnie szczególnie w obronie mięsa
A ONO SIĘ PALI
Nie trwa
Nie stygnie
Nie przetrwa i w soli
Opada
I gnije
Odpada
I boli
Tak
To jest coś
— Grochowiak
Reposted fromiamLOLA iamLOLA viapoezja poezja
Czasem czuję się, jak gdybym był jednouszny, jednooczny, półsercowy... Czasem wszystko mnie mija, żyję tylko połową siebie. A czasem znów jestem wielouszny, wielooczny, wielosercowy; po prostu nie mieszczę siebie w sobie
— Borszewicz
Reposted fromwstydem wstydem viapoezja poezja
2230 f46c
Reposted fromzenibyja zenibyja viapoezja poezja
8392 f3ad 500
Reposted fromwstydem wstydem viapoezja poezja
9759 960e 500
Reposted fromailurophile ailurophile viapoezja poezja
Mam dla ciebie
Czajnik
Do parzenia herbaty
Taki zwyczajny
Porcelanowy
W banalne wzory
Ty przecież
Tak lubisz
Jasne i dobre wiersze
Przepić łykiem
Ciemnej herbaty
Gdy przyjdą
Listopady
— Adam Ziemianin "Prezent na jesień"
Reposted fromsfeter sfeter viapoezja poezja

November 02 2014

Nie ma Cię przy mnie, a ja rozpalam w pokoju świecę, setki, tysiące, miliony małych migoczących światełek, coś na znak jakby każda najmniejsza komórka, z której złożone zostało moje ciało, ująwszy ją delikatnie, by jej nie zranić, migotała i połyskiwała jak Twoje włosy w majowym słońcu. Twoje włosy… To temat rzeka. Na ich wspomnienie uśmiecha się każda część mojego ciała, jeży każdy najmniejszy włosek, a światełka już nie migocą, lecz żarzą się i delikatnie zaczynają parzyć. Od Twoich włosów podskakujących rytmicznie i posłusznie podążających za ruchem głowy odbija się każde moje nieuchwytne spojrzenie. Te kosmyki na dole głowy tak zabawnie oplatają Twój kark (tu przejeżdżam zimnymi koniuszkami palców po swoim karku, by trochę bardziej uzmysłowić sobie to uczucie, by być o krok bliżej do tego co czujesz, o sto mil bliżej ciebie), a te na czubku głowy tak trochę śmiesznie odstają, kłócą się i igrają z tymi, które skrupulatnie zasłaniają Twoje spojrzenia w moją stronę (myślisz, że nie widzę.) Lubię wykonywać całą serię takich sentymentalnych czynności, układających się już w pewien rytuał, ceremonię na Twoją cześć. Jesteś wtedy obecny przy mnie, już nie tylko jako myśl w głowie, ale jako ucieleśnienie(?). Mówisz coś do mnie, a ja Ci odpowiadam. Patrzysz na mnie, ja patrzę na Ciebie. Patrzymy na siebie jeszcze bardziej i w tym spojrzeniu jest coś. Śmiejemy się, choć tak naprawdę śmieję się tylko ja. Ty jesteś gdzieś dużo dalej i robisz teraz swoje obowiązki. A może…A może też teraz śmiejesz się tak jak ja? I może teraz też myślisz o mnie? Jest jakaś nadzieja, jest taka szansa, taka możliwość, coś zawsze jest. Przecież już nierealne rzeczy się dzieją, odkąd się poznaliśmy. 
Nie ma Cię przy mnie. I choć dopiero się pożegnaliśmy tak strasznie i bardzo nie ma Cię przy mnie. Choć zawsze gdy jesteś dajesz mi zastrzyk nadziei, ekstazy, nieskończoności, wieczności, nieprzemijalności, słodyczy, jakbym przez cały ten czas jadła milkę z nadzieniem truskawkowym, to potem tak uporczywie nie ma Cię przy mnie. Wybacz mi więc i nie dziw się temu co teraz robię. Chociaż, o co ja proszę, Ty to dobrze wiesz: tylko szaleńcy widzą więcej, tylko szaleńcy robią coś z sensem.
Reposted byPuszkowakotzmarsagingerowaapoezjacytatymaybeyou-xxSapereAudeRuedapolcia24oborzepuremindx

July 27 2014

Każdy człowiek ma wspomnienia, których nie ujawniłby nikomu oprócz własnych przyjaciół. Ma on także inne myśli, których nie ujawniłby nawet swoim przyjaciołom, aby pozostały sekretem dostępnym tylko dla niego. Ale istnieją także inne kwestie, których człowiek boi się oznajmić nawet samemu sobie. Każdy porządny człowiek ma kilka takich myśli, które są gdzieś ukryte w głowie.
— Fiodor Dostojewski
Reposted fromargothiel argothiel viaperesekere peresekere
Jestem jeszcze bardzo obolała. Udawana więzi boli mocniej niż jej brak. Tylko będąc przy osobie, którą naprawdę kochasz, żadne zło nie będzie mogło cię dosięgnąć. Tak więc pokochałam swoją samotność. I choć jest mi bardzo ciepło, wszak ogrzewa mnie twój sweter, ja wyziębiam swój organizm. Tego już nie naprawisz. Jednak wciąż żywię nadzieję, żeś pan dobry i łaskawie mnie potraktujesz. Nawet buszujący w zbożu ostatecznie znalazł drogę do domu.
Reposted byDimrostnezavisancherrytomorrowcytatycytatyjoannnaperesekereRybenka

July 23 2014

Nigdy nie wierz w nocne rozmowy. Stracą cały sens, gdy tylko wzejdzie słońce.
Reposted frominanutshell inanutshell viamyu myu

July 22 2014

siadam na krześle obok
on pyta
kawy, herbaty
przewracam oczyma
najchętniej bezpieczne ramiona
ciepłe dłonie czy wyrozumiałe spojrzenie
on patrzy
zdziwiony
z tego bełkotu nie rozumie nic
i w tym momencie myślę
że nie da się 
nie ma siły, która ukoi moją samotność.
Reposted bypoezjamyubobinkaurwisko

June 09 2014

"Chodź, pocałuję Cię tam, gdzie się kończysz i zaczynasz, chodź, pocałuję Cię w trzecie oko, chodź, pocałuję Cię w czoło, w głowę, w stopę, w pępek, w kolano, w knykieć, w sutki, w pępek, w duszę, chodź, pocałuję Cię w Twoje serce. Na dzień dobry. Na dobranoc. Na zawsze. Na nigdy. Na teraz. W samo serce."”
— Jakub Żulczyk

Chcę kochać Cię tak abyśmy jeszcze obydwoje pożałowali tej znajomości. Abyśmy opadłszy z sił szukali oparcia we wszystkim i w niczym prócz siebie nie mogli go znaleźć. Chcę by to było pełne zarówno szczęścia jak i goryczy, w końcu bez przywiązania nie poczujemy tęsknoty jaką czuje się za nie wiem, czymś ulotnym jak powiedzmy…smak dzieciństwa. Wiemy, że czas kiedyś dobiegnie końca. Cholera, bardzo dobrze o tym wiemy. Mimo to jesteśmy tu w tym momencie na sto procent mając w tyle jakiekolwiek konsekwencje. Potem przychodzi dorosłość i mimo, iż nikt nam nie kazał – należy spoważnieć. Zostają już potem tylko pamiętane jak przez mgłę, wyrwane z kontekstu strzępki zdarzeń, odbijające się echem samotności wspomnienia w opustoszałym do cna organizmie, zgliszcza szarych fotografii. Tak bardzo chciałoby się wrócić, tak bardzo chciałoby się ruszyć dalej, na nowo, lepiej. Tak bardzo chciałoby się wszystko pamiętać, tak bardzo chciałoby się uwolnić od wszelakich sentymentów. Doczesne życie staje się zwątpieniem, przyszłość budzi lęk przed nieznanym. Teraźniejszość nie istnieje. Z jakiegoś powodu życie teraz to sztuka trudna do opanowania.

_______________________________

buszujacawzbozu  

Reposted bynojacytatyoddsoulmalfynka2magjadzkawordshurtmisiaczek95idontcareiloveitwersjakieszonkowalegohousetobecontinuedhidenFlyoutlinerusalkadmiraltobuildahomesneakyyxforeveryoungxDangerousHope
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl